BOSKA KLINIKA - Z NAMI BĘDZIESZ WYGLĄDAĆ I CZUĆ SIĘ NIEZIEMSKO!

Kto może wykonywać zabiegi medycyny estetycznej?

  1. Home
  2. /
  3. Archiwum
  4. /
  5. Blog
  6. /
  7. Kto może wykonywać zabiegi...

Rynek usług beauty w ostatnich latach rozwijał się niezwykle dynamicznie, a wraz z nim rosła liczba i zaawansowanie procedur ingerujących w ludzkie ciało. Niedawne stanowisko Ministerstwa Zdrowia dotyczące wykonywania zabiegów medycyny estetycznej wywołało szeroką dyskusję w branży. Czy jest to zbyt daleko idące ograniczenie, czy raczej potrzebny krok w stronę uporządkowania rynku? Temat komentuje nasz eksert – dr Marek Wasiluk.

Interpretacja obowiązującego prawa

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że opublikowane stanowisko nie stanowi nowej regulacji prawnej, lecz interpretację już istniejących przepisów dotyczących świadczeń zdrowotnych. Zgodnie z tym podejściem zabiegi medycyny estetycznej traktowane są jako świadczenia medyczne, a więc powinny być wykonywane przez osoby posiadające odpowiednie wykształcenie medyczne.

W praktyce oznacza to, że większość procedur iniekcyjnych, a także znaczna część zabiegów wykorzystujących technologie laserowe, została zakwalifikowana jako działania wymagające kompetencji lekarskich.

Naturalny etap rozwoju branży

Jak zaznacza nasz ekspert dr Marek Wasiluk, stanowisko resortu zdrowia należy postrzegać raczej jako przypomnienie o obowiązujących zasadach niż wprowadzenie nowych ograniczeń.

Trzeba pamiętać, że nie mamy do czynienia z nowym prawem, lecz z interpretacją istniejących przepisów. Medycyna estetyczna w ostatnich latach znacząco się zmieniła – zabiegi stały się bardziej zaawansowane i często bardziej inwazyjne. Jeśli rośnie liczba procedur obarczonych ryzykiem powikłań, naturalne jest, że państwo chce w większym stopniu uporządkować ten obszar. Zadaniem Ministerstwa Zdrowia jest ochrona zdrowia pacjentów.

Jeszcze kilkanaście lat temu najczęściej wykonywano zabiegi o stosunkowo niewielkiej ingerencji, takie jak mikrodermabrazja, mezoterapia czy podstawowe wypełniacze. Obecnie coraz większą popularność zdobywają bardziej zaawansowane procedury, m.in. wykorzystujące silne stymulatory tkankowe, jak kwas polimlekowy, czy nowoczesne technologie laserowe.

Rosnące ryzyko powikłań

Przez wiele lat brak jednoznacznych regulacji sprzyjał sytuacji, w której coraz bardziej inwazyjne procedury były wykonywane bez odpowiednich kompetencji medycznych. Dotyczy to szczególnie silnych stymulatorów tkankowych, które mogą przynieść bardzo dobre efekty, ale w niewłaściwych rękach stwarzają ryzyko poważnych powikłań.

Od kilku lat ogromną popularność zdobywają stymulatory tkankowe, w tym kwas polimlekowy, uznawany za jeden z najsilniejszych. To produkt, który potrafi przynieść znakomite rezultaty, ale jednocześnie może być niebezpieczny. Problem pojawia się wtedy, gdy zabiegi wykonywane są bez właściwej wiedzy medycznej i bez prawidłowej kwalifikacji pacjenta. W efekcie zaczęło pojawiać się coraz więcej trudnych do leczenia powikłań, które pacjenci zgłaszali do odpowiednich instytucji. Moim zdaniem to właśnie doprowadziło do reakcji ze strony państwa.

Według lekarza znaczenie miała także intensywna promocja zabiegów estetycznych w mediach społecznościowych. W wielu przypadkach marketing usług był prowadzony przez osoby bez odpowiednich kompetencji, a kwestie bezpieczeństwa schodziły na dalszy plan wobec sprzedaży usług.

Należy zwrócić również uwagę na możliwy wpływ środowisk branżowych. Moim zdaniem na stanowisko ministerstwa mogły mieć wpływ także działania różnych organizacji i stowarzyszeń, które postulowały doprecyzowanie przepisów dotyczących wykonywania zabiegów estetycznych.

Kwalifikacja medyczna to coś więcej niż technika

Jednym z kluczowych elementów debaty jest kwestia kwalifikacji medycznych. Bezpieczeństwo zabiegów nie zależy wyłącznie od poprawnej techniki ich wykonania.

Najważniejszym elementem jest właściwa kwalifikacja pacjenta do zabiegu. Nie można jej przeprowadzić bez wiedzy medycznej. Znajomość anatomii to za mało – trzeba rozumieć choroby przewlekłe, mechanizmy powstawania powikłań czy procesy gojenia. Lekarz musi także umieć przewidzieć reakcje organizmu i odpowiednio zareagować w przypadku komplikacji. Bez tej wiedzy wiele procedur nie może być wykonywanych w sposób bezpieczny.

Możliwe konsekwencje dla rynku

Interpretacja przedstawiona przez Ministerstwo Zdrowia może w praktyce doprowadzić do większego uporządkowania rynku medycyny estetycznej. Może również wpłynąć na wzrost świadomości pacjentów w zakresie tego, kto powinien wykonywać poszczególne zabiegi.

Zdaniem eksperta konsekwencje mogą być widoczne także w innych obszarach – na przykład w decyzjach ubezpieczycieli, którzy mogą odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli zabieg został wykonany przez osobę bez odpowiednich kwalifikacji. Podobne podejście mogą przyjmować również sądy w sprawach dotyczących powikłań po zabiegach estetycznych.

Dyskusja o kompetencjach zawodowych w tej dziedzinie z pewnością będzie jeszcze trwała. Wszystko wskazuje jednak na to, że branża medycyny estetycznej w Polsce wchodzi w etap intensywnego porządkowania standardów, odpowiedzialności i bezpieczeństwa pacjentów.

 

Dr Marek Wasiluk – lekarz medycyny estetycznej, właściciel Kliniki L’experta w Warszawie.

L'experta
Polityka Prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci jak najlepsze wrażenia z użytkowania. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie do naszej witryny i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Więcej informacji: Polityka Prywatności