0.00zł
0 items
BOSKA KLINIKA - Z NAMI BĘDZIESZ WYGLĄDAĆ I CZUĆ SIĘ NIEZIEMSKO!
Aktualności:
Latem skóra często zachowuje się zupełnie inaczej niż przez pozostałą część roku. Szybciej się błyszczy, mocniej poci, może reagować podrażnieniem, a jednocześnie mimo wysokiej wilgotności powietrza bywa odwodniona i nieprzyjemnie ściągnięta. Do tego dochodzą kolejne warstwy kremów z filtrem, makijażu oraz zanieczyszczeń osadzających się na wilgotnej powierzchni skóry.
Wiele osób próbuje rozwiązać ten problem, coraz częściej myjąc i odtłuszczając twarz. Inni z kolei rezygnują z kremu, zakładając, że spocona, błyszcząca się skóra nie potrzebuje dodatkowego nawilżenia. Oba podejścia mogą jednak zaburzyć jej naturalną równowagę.
O tym, jak prawidłowo dbać o skórę podczas gorącego lata, opowiadają nasi eksperci – dr Marek Wasiluk, lek. Klaudia Wieczorek oraz mgr Oksana Bilousova.
Pot jest naturalnym mechanizmem termoregulacji. Dzięki jego odparowywaniu organizm może obniżyć temperaturę i chronić się przed przegrzaniem. Nie należy więc traktować pocenia się jako procesu szkodliwego ani próbować za wszelką cenę utrzymywać całej skóry idealnie suchej.
Problem zaczyna się wtedy, gdy pot przez dłuższy czas pozostaje na skórze i miesza się z sebum, resztkami kosmetyków, makijażem i zanieczyszczeniami. Taka mieszanina może sprzyjać zatykaniu ujść mieszków włosowych i pojawianiu się niedoskonałości i trądziku. Zaschnięty pot pozostawia ponadto na powierzchni skóry słony osad, który u osób ze skórą wrażliwą, trądzikową czy atopową może wywoływać pieczenie, swędzenie i podrażnienie.
Nie ma potrzeby oczyszczania twarzy żelem czy pianką wiele razy dziennie. Tak częste mycie, szczególnie z wykorzystaniem silnych kosmetyków może naruszać barierę hydrolipidową, powodować uczucie ściągnięcia, podrażnienie, a w konsekwencji zwiększać reaktywność skóry.
Podstawą nadal powinno być łagodne oczyszczanie rano i dokładniejsze oczyszczanie wieczorem, gdy trzeba usunąć krem z filtrem, makijaż, sebum oraz osadzające się w ciągu dnia zanieczyszczenia. Dodatkowe umycie twarzy jest wskazane po intensywnym treningu, pracy fizycznej lub bardzo mocnym spoceniu się.
Sebum jest częścią naturalnej warstwy ochronnej skóry. Wraz z lipidami naskórka ogranicza utratę wody i pomaga chronić skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Jak podkreśla dr Marek Wasiluk, jednym z częstych błędów w pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej jest próba jej intensywnego wysuszenia. Agresywne żele, toniki z dużą ilością alkoholu, częste peelingi i kosmetyki silnie matujące mogą dawać krótkotrwałe poczucie czystości, ale jednocześnie osłabiają barierę ochronną skóry.
Zasada na lato powinna więc brzmieć: nie przesuszaj, tylko reguluj. Skórę trzeba oczyszczać z nadmiaru potu, sebum, kosmetyków i zanieczyszczeń, ale bez usuwania całej jej warstwy lipidowej.
Tak. Błyszczenie się skóry nie oznacza, że jest ona prawidłowo nawodniona. Skóra może jednocześnie produkować dużo sebum i być odwodniona, podrażniona albo mieć uszkodzoną barierę hydrolipidową. Latem sprzyjają temu nie tylko słońce i wysoka temperatura, ale również klimatyzacja, słona woda morska, chlor oraz zbyt intensywne oczyszczanie.
Ciężki, tłusty krem stosowany zimą może jednak okazać się niekomfortowy. W gorące dni warto wybierać lekkie emulsje, lotiony lub żelowe kremy dopasowane do rodzaju skóry.
Wśród składników, które mogą wspierać letnią pielęgnację, lek. Klaudia Wieczorek wymienia między innymi:
Wysoka temperatura nie jest dobrym momentem na rozbudowywanie pielęgnacji do kilkunastu etapów. Im więcej warstw kosmetyków nakładamy, tym większe może być uczucie lepkości, ciężkości i przegrzania skóry. W przypadku cery trądzikowej rośnie także ryzyko zapychania porów.
Skórę należy delikatnie oczyścić, a następnie zastosować lekki preparat nawilżający. Jeżeli krem z filtrem ma właściwości nawilżające i jest dobrze tolerowany, przy skórze tłustej może czasami zastąpić osobny krem.
Ostatnim i najważniejszym etapem jest ochrona przeciwsłoneczna – najlepiej preparatem zapewniającym szerokie spektrum ochrony, o SPF co najmniej 30, a podczas silnej ekspozycji SPF 50. Filtr trzeba nakładać w odpowiedniej ilości i ponawiać aplikację, szczególnie po pływaniu, spoceniu się lub wycieraniu twarzy.
Pot należy delikatnie osuszać, a nie rozcierać. Gdy skóra bardzo się błyszczy, można wykorzystać bibułki matujące lub czystą chusteczkę. Nie trzeba za każdym razem używać żelu do mycia ani nakładać kosmetyków silnie wysuszających.
Trzeba dokładnie zmyć krem z filtrem, makijaż i zanieczyszczenia. Oczyszczanie powinno być skuteczne, ale łagodne. Po nim warto zastosować lekki krem odbudowujący lub nawilżający.
Latem ostrożności wymagają przede wszystkim produkty, które intensywnie złuszczają albo wywołują widoczne podrażnienie skóry. Dotyczy to między innymi wysokich stężeń kwasów, mocnych peelingów, agresywnych kuracji przeciwtrądzikowych oraz nieumiejętnie stosowanych retinoidów.
Nie oznacza to, że każda osoba musi całkowicie odstawić wszystkie składniki aktywne na całe lato. Jeżeli skóra jest do nich przyzwyczajona, kuracja została zalecona przez specjalistę, a pacjent konsekwentnie chroni się przed słońcem, część preparatów może być nadal stosowana. Nie jest to jednak dobry moment na samodzielne rozpoczynanie kilku intensywnych kuracji jednocześnie.
Lek. Klaudia Wieczorek zwraca uwagę, że retinol powinien być wprowadzany stopniowo, ponieważ początkowo może powodować zaczerwienienie, złuszczanie i podrażnienie. Z kolei dr Marek Wasiluk podkreśla, że połączenie podrażnionej skóry z silną ekspozycją na słońce zwiększa ryzyko powstawania przebarwień. Latem pielęgnacja powinna więc koncentrować się przede wszystkim na ochronie, łagodzeniu, nawilżaniu i wzmacnianiu bariery ochronnej.
Sam pot nie jest bezpośrednią przyczyną trądziku. Może jednak stworzyć warunki sprzyjające powstawaniu zmian. Gdy miesza się z sebum, bakteriami, kremem przeciwsłonecznym i makijażem, łatwiej dochodzi do zatkania porów. Dodatkowym czynnikiem jest tarcie – na przykład od czapki, kasku, okularów, opaski sportowej czy obcisłej odzieży.
Dlatego po treningu warto możliwie szybko przebrać przepoconą odzież, umyć twarz i ciało oraz nie zakładać ponownie niewypranych czapek, opasek czy odzieży sportowej. Kosmetyki stosowane na twarz, szyję, dekolt i plecy powinny mieć lekkie, niekomedogenne formuły.
W miejscach, w których skóra styka się ze skórą, pot odparowuje wolniej. Wilgoć, wysoka temperatura i tarcie mogą prowadzić do zaczerwienienia, pieczenia, odparzeń, a niekiedy także do rozwoju infekcji bakteryjnej lub grzybiczej.
Po kąpieli i intensywnym spoceniu fałdy skóry należy delikatnie, ale dokładnie osuszać. Pomocne są przewiewne ubrania z materiałów odprowadzających wilgoć oraz regularna zmiana mokrej bielizny i odzieży. Warto unikać silnie perfumowanych kosmetyków nanoszonych na już podrażnioną skórę.
Jeżeli zaczerwienienie nie ustępuje, zaczyna swędzieć, boleć, sączyć się lub pojawia się nieprzyjemny zapach, potrzebna może być konsultacja dermatologiczna.
Pocenie się podczas upału, ćwiczeń czy silnego stresu jest fizjologiczną reakcją organizmu. O nadpotliwości mówimy natomiast wtedy, gdy organizm produkuje więcej potu, niż jest potrzebne do obniżenia jego temperatury.
Problem może dotyczyć głównie pach, dłoni, stóp, skóry głowy albo twarzy. Niepokojące jest pocenie pojawiające się bez wysiłku i bez wysokiej temperatury, regularnie utrudniające pracę, kontakty społeczne, dobór ubrań czy wykonywanie codziennych czynności.
Nadmierne pocenie może występować bez uchwytnej przyczyny, ale bywa również związane z innymi chorobami lub przyjmowanymi lekami. Szczególnie nocne poty, nagła zmiana nasilenia pocenia albo pocenie obejmujące całe ciało powinny być skonsultowane z lekarzem.
Pierwszym krokiem są zazwyczaj antyperspiranty, które ograniczają wydzielanie potu, a nie tylko maskują jego zapach. Należy odróżnić je od dezodorantów – dezodorant działa przede wszystkim na zapach, natomiast antyperspirant czasowo ogranicza aktywność gruczołów potowych.
Preparaty przeciw nadmiernemu poceniu najlepiej nakładać na całkowicie suchą, niepodrażnioną skórę, często wieczorem. Jeżeli zwykły produkt okazuje się nieskuteczny, lekarz lub farmaceuta może zalecić preparat o wyższym stężeniu substancji aktywnej.
Przy nadpotliwości dłoni i stóp stosowana jest między innymi jonoforeza. W przypadku nadpotliwości pach, dłoni, stóp czy wybranych obszarów twarzy możliwe jest także zastosowanie toksyny botulinowej. Preparat czasowo ogranicza sygnały pobudzające gruczoły potowe, dzięki czemu ilość wydzielanego potu wyraźnie się zmniejsza.
Toksyna botulinowa dobrze radzi sobie z problemem nadpotliwości i może znacząco poprawić komfort życia pacjentów. Efekt nie jest jednak trwały – najczęściej utrzymuje się przez kilka miesięcy. Rezultat w obrębie pach i dłoni może trwać od około trzech do dziesięciu miesięcy, w zależności od obszaru oraz indywidualnej reakcji pacjenta.
W wybranych przypadkach rozważa się również leczenie urządzeniami wykorzystującymi energię, leki ograniczające wydzielanie potu lub procedury zabiegowe. Metodę należy zawsze dopasować do miejsca występowania problemu, jego nasilenia oraz stanu zdrowia pacjenta.
Autorzy merytoryczni: dr Marek Wasiluk – specjalista medycyny estetycznej, lek. Klaudia Wieczorek – lekarz medycyny estetycznej, mgr Oksana Bilousova – kosmetolog medyczny.